Co mówią widzowie

W sieci jest wiele serwisów internetowych, które wniebogłosy zachwalają „Blair Witch Project” przedstawiając tę realizację jako kultowe dzieło amerykańskiego horroru. Nie ma nic bardziej obłudnego, jak zachwalać film, który tak naprawdę większości widzów się ie podoba. Nie wierzycie? Wystarczy walczyć popularny serwis prezentujący filmy i poczytać opinie na temat tego filmu. Szybko zauważymy, że „Blair Witch Project” nie tylko ie cieszy się uznaniem widzów, ale wręcz rozbawia do rozpuku. To film, tory nijak nie emocjonuje przed ekranem telewizora. Sławę zdobył dzięki głośnej kampanio reklamowej, ale kiedy chodziliśmy szturmem do kina, to zazwyczaj wychodziliśmy z multipleksów rozgoryczeni i zawiedzeni. To nie jest dobry film, to ie jest film nawet na nudny wieczór. Bo jeśli się nudzić, to lepiej iść do sąsiadów na plotki, niż męczyć się przy „Blair Witch Project”.Suchej nitki na tej produkcji nie zostawili także krytycy filmowi. Sarkali oni na scenariusz, słabą grę aktorską, montaż, kadr, dźwięk i wszystko inne, co związane ze sztuką filmową. Jedynie producent otrzymał kilka ciepłych słów ale i jego zachowanie wobec tego filmu pozostaje nieco kontrowersyjne. Aby wypromować te produkcję zachował się nieetycznie, informowano, że „Blair Witch Project” to autentyczne nagranie z kamery znalezionej w lesie, a autorzy filmu zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach. Oczywiście to wielkie kłamstwo, ale kłamstwo, które pozwoliło zarobić na tej niskobudżetowej produkcji miliony dolarów.