Kino by nie straciło

Na pewno światowe kino niewiele by straciło, gdyby „Blair Witch Project” nigdy nie pojawił się na kinowych ekranach. Oczywiście trudno cokolwiek dobrego znaleźć w tym filmie, zarówno scenariusz, gra aktorska, reżyseria, montaż, jak i sama muzyka są na niskim poziomie, toteż argumentów przemawiających za tą produkcją nie ma zbyt wielu. Specjaliści jednak uważają, że tylko jeden argument może przemówić na korzyść „Blair Witch Project” zapoczątkował on bowiem serie filmów dokumentalnych horrorów. Za każdym razem, autorem filmu jest przypadkowa osoba posiadająca kamerę i nagrywającą wszystko, co się dzieje w koło. Oczywiście towarzyszyć temu musi pewna tragedia. Mimo że „Blair Witch Project” nie zachwyca, to jednak filmy oparte na pomyśle tej produkcji już bardziej mogą przeciętnego widza zaintrygować. Mowa tutaj o „Projekcie Monster”, czy też hiszpańskim „Recu”.prawdopodobnie, gdyby „Blair Witch Project” nigdy nie ujrzał światła dziennego te wspominane dwa filmy tez by powstały, ale mogłyby mieć nieco inną formę. Tak czy owak my ie mamy wątpliwości. „Blair Witch Project” to kinematograficzna szmira, po jaką fani dobrego filmu sięgać nigdy nie powinni. Nie oszukujmy się, bowiem ten film nie ma w sobie znamion żadnego artyzmu. A nawet horrory i filmy grozy można zrobić wspaniale, że tylko przytoczymy słynny film Ridleya Scotta pod tytułem „Alien”. Na pewno do tej produkcji „Blair Witch Project” się ie umywa i nigdy mu ie dorówna.

RelatedPost